Ostatnio miałam okazje uczestniczyć w oglądaniu reportażu, ze ślubu moich znajomych. Chociaż widziałam już wiele ciekawych sesji plenerowych to, to co zobaczyłam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Otóż, pan młody zawodowy inżynier, wykorzystał swoje znajomości i zaprosił małżonkę wraz z ekipą fotografów na plac budowy nowego centrum handlowego.

Niesamowite zdjęcia, które były efektem tej wręcz zaskakującej sesji, na długo zostaną w mojej pamięci. Ogromna wywrotka, za której kierownicą siedziała pana młoda. Zamiast butów, specjalne gumowe kalosze.

Szampan wypijany przez nowożeńców w łyżce koparki, oczywiście podniesionej wysoko, jak tylko się da. Taczka, młotek, łopata i te piękne stroje, niby się ze sobą kłóci, ale wygląda po prostu zjawiskowo. Skoro małżeństwo to budowanie czegoś nowego, wspólnego, to sesja w takiej scenerii idealnie tutaj pasuje.

Jest czymś nowym, zaskakującym, ale zapewne już za chwile stanie się bardzo popularna. Mi osobiście przypadła bardzo do gustu.